Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Cieszę się bardzo, że poseł
sprawozdawca wrócił, mój kolega z okręgu. Widziałem, jak intensywnie
pracował nad tą ustawą. Rzeczywiście, panie pośle, argumenty, które pan
przedstawia, nijak się mają w ogóle do ludzi, którzy żyją w Polsce, a
szczególnie w tak biednym regionie jak region warmińsko-mazurski.
Rządowa reforma emerytur ma swoją mroczną tajemnicę, o której politycy
PO i PSL nie chcą nam mówić. Co trzeci z nas, mimo że odkłada całe
życie składki na emeryturę, nie zobaczy jej na oczy, bo nie dożyje 67
lat. Żyjemy znacznie krócej niż Europejczycy na Zachodzie.
I
to nie są polityczne ataki opozycji, tylko twarde dane naukowe, panie
pośle sprawozdawco, na których pan tak bardzo się opiera. Te dane
naukowe pokazują, że w 2010 r. żyło zaledwie 63% Polaków urodzonych w
1946 r., jak podaje Główny Urząd Statystyczny, a Komisja Europejska
dorzuca, że aż 40% mężczyzn w naszym kraju umiera przed 65. rokiem
życia. Co to znaczy? Przede wszystkim że nawet do emerytury na starych
zasadach dożyje 6 z 10, bo 4 mężczyzn umrze przedwcześnie. Wygląda jak
koszmar? No, tak jest. A dlaczego tak jest? Dlatego że jeżeli
przeciętny Europejczyk z paszportem np. niemieckim trzy razy więcej
zarabia niż przeciętny Polak, to stać go nie tylko na utrzymanie domu i
opłacenie rachunków, ale i na leczenie, rehabilitację i wypoczynek.
Przeciętnemu Polakowi trudno opłacić wszystkie rachunki za wypłatę,
którą dostaje.
Czy to się zmieni? No nie zmieni się prędko i
żadne zaklęcia tutaj nie pomogą. Mało tego, jest taka sytuacja, że
premier Donald Tusk mówi, że tragicznie brakuje rąk do pracy, a
tragicznie brakuje miejsc pracy. W pierwszym kwartale zginęło z
powierzchni Polski 300 zakładów pracy. Szacuje się, że to zginęło ok.
22 tys. miejsc pracy. I jak to się ma do tego, że drastycznie brakuje
rąk do pracy? Nijak. Może wreszcie państwo przyznacie, że wydłużenie
wieku emerytalnego ma jedynie wspomóc kasę państwową, a dla zwykłych
Polaków niczego nie zmieni, bo i tak dostaną groszowe emerytury, jeśli w
ogóle do nich dożyją. Dziękuję bardzo.